Co robić, jeśli już doszło do zatrucia?

Niezmiernie ważne są pierwsze chwile, kiedy zorientujemy się, że mamy lub możemy mieć do czynienia z zatruciem (czy inną poważną, nagłą chorobą), przebiegającym z ciężkim stanem cho­rego.

Nie wymaga się od osoby nie związanej w żaden sposób z me­dycyną umiejętności reanimacji. Jednak warto nauczyć się pew­nych niezbędnych czynności, które – w przypadku chorego będą­cego w stanie zagrożenia życia – mogą decydować o jego dalszych losach.

Do kryteriów określających ciężkość stanu osoby zatrutej na­leży stopień wydolności trzech podstawowych funkcji życiowych: oddychania, krążenia, stanu przytomności (stopnia śpiączki).

Ocena wydolności oddychania polega na zorientowaniu się, czy chory oddycha samoistnie i jaka jest częstotliwość oddechów w ciągu minuty. Jeśli ich liczba nie jest mniejsza niż 10 i nie wyż­sza niż30, atakże nie jest on bardzo płytki oraz nie obserwuje się sinego zabarwienia skóry, można wówczas uznać, że osoba zatru­ta oddycha w miarę wydolnie.

Stan krążenia określa się na podstawie obecności tętna na du­żych tętnicach: szyjnej, udowej i ramieniowej (na szyjnej trzeba go szukać mniej więcej w połowie szyi, tuż obok ?grdyki”; na udowej – w zgięciu pachwinowym, a na ramiennej – przy przegu­bie dłoni po stronie kciuka). Wyraźnie wyczuwalny puls na tych tętnicach świadczy o tym, że chory nie ma ostrej niewydolności krążenia. Istotna jest także ocena częstotliwości uderzeń na mi­nutę. Słabo wyczuwalne tętno, poniżej 40 na minutę lub powyżej 130 na minutę, wskazuje, że wydolność krążenia jest w niebezpie­czeństwie. Jeżeli mamy wątpliwości w ocenie pulsu, warto spraw­dzić źrenice: bardzo szerokie, nie reagujące zwężeniem się pod wpływem światła, mogą świadczyć o zatrzymaniu czynności ser­ca, tak jest również wtedy, jeśli nagle rozszerzyły się znacznie, a wcześniej były prawidłowe.

Śpiączka, czyli głębokie zaburzenie świadomości osoby zatru­tej, dowodzi ciężkości stanu chorego.

Co określa się jako śpiączkę?

W przeważającej liczbie przypadków zaburzenia świadomości dotyczą zwykle zatruć lekami lub niektórymi substancjami che­micznymi (alkohole i glikole oraz rozpuszczalniki), działającymi na centralny układ nerwowy. Określono stopnie tych zaburzeń i tym samym ciężkość zatrucia; niektóre bardziej dokładnie, inne mniej, oceniają świadomość lub jej brak (czyli stan nieprzytom­ności). Jedną z nich jest 5-stopniowa skala wg Matthew:

stopień 0 – przytomny;

stopień 1 – podsypiający, senny, ale reagujący na bodźce; można nawiązać kontakt słowny;

stopień 2 – nieprzytomny, nie reagujący na bodźce słowne, tylko dotykowe (zachowane czucie);

stopień 3 – nieprzytomny, nie reagujący na bodźce słowne ani dotyk, tylko na ból, np. zakładanie cewnika, wkłuwanie wen- flonu;

stopień 4 – głęboko nieprzytomny, nie reagujący na żadne bodźce, nawet maksymalne bólowe.

Znajomość dokładnego podziału tych stanów przez przecięt­nego człowieka nie jest konieczna, chociaż ułatwia porozumienie się np. z lekarzem pogotowia ratunkowego.

Warto natomiast nauczyć się podstawowych czynności reani­macyjnych, z których najbardziej istotne jest zachowanie drożno­ści dróg oddechowych oraz oddechu, a także – co jest znacznie trudniejszym zadaniem, próba podtrzymania krążenia. Ocenę kryteriów wydolności tych dwóch funkcji przedstawiono wyżej.

Osobę nieprzytomną, ale oddychającą samodzielnie, układa się w pozycji bezpiecznej, oczyszcza jamę ustną ze śluzu, ewentual­nie wymiocin; osobom starszym należy usunąć protezy zębowe. Jeżeli pacjent oddycha sam, sztuczne oddychanie oczywiście nie jest potrzebne.

Wraz z ustaniem oddechu dochodzi po pewnym czasie do za­trzymania czynności serca. Konieczne jest wówczas prowadzenie sztucznego oddychania metodą usta-usta i zewnętrzny masaż serca. Chorego należy ułożyć w pozycji na plecach. Oczyszcze­nie jamy ustnej z resztek np. pokarmowych lub śluzu, odgięcie głowy nieco do tyłu oraz podtrzymanie żuchwy ułatwia zacho­wanie drożności dróg oddechowych.

Łatwiej jest, jeśli czynności te przeprowadzają dwie osoby; wówczas jedna z nich masuje klatkę piersiową, druga prowadzi sztuczne oddychanie. Skuteczny masaż serca ocenia się na podsta­wie obecności fali przepływającej krwi w dużych naczyniach (patrz wyżej) oraz szerokości źrenic (do kilku milimetrów). Jeżeli pomocy udziela jedna osoba, ma bardziej utrudnione zadanie, gdyż musi sama prowadzić masaż serca i sztuczne oddychanie. Na pięć- sześć uciśnięć klatki piersiowej trzeba wykonać jeden oddech. Klatkę piersiową uciska się w dolnej części mostka, tuż przy jego lewej krawędzi, zaś sztuczne oddychanie polega na tym, że przy odchylo­nej nieco do tyłu głowie osoby reanimowanej, po zatkaniu nosa i przy otwartych ustach wdmuchuje się powietrze wydechowe oso­by ratującej. Prawidłowo szerokie lub wąskie źrenice (kilka milime­trów) oznaczają, że masaż serca prowadzony jest skutecznie.

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.