Jak wymusić wymioty?

Zabieg jest bardzo prosty, ale jeśli zostanie wykonany nie­umiejętnie, może dojść do poważnych powikłań, jakimi są: zachłystowe zapalenie płuc lub toksyczny ich obrzęk i chemiczne uszkodzenie. Trzeba pamiętać o przedstawionych zasadach po­stępowania i dopiero wówczas przystąpić do działania. Wszyscy przeżywamy duży stres w sytuacji zagrożenia najbliższej osoby, często tracimy głowę i nie bardzo wiemy, co robić. Warto skon­taktować się wtedy telefonicznie z lekarzem rejonowym lub z po­gotowiem ratunkowym, gdyż czasami ten zabieg wystarczy, ale niekiedy należy wezwać karetkę lub zawieźć chorego do szpitala.

Wymuszenie wymiotów jest dość proste: dziecku podaje się do wypicia około 100 ml (pół szklanki), dorosłemu 200-300 ml (pół­torej szklanki) letniej – może być lekko osolona – wody. Następ­nie (płyn powinno się wypić ?duszkiem”) drażni się gardło pal­cem lub szpatułką owiniętą gazą (zwłaszcza jeżeli zabieg ten wy­konujemy u dziecka), do chwili pojawienia się odruchu wymiot­nego i uzyskania efektu w postaci zwrócenia części zawartości żo­łądka. Czynność tę powtarza się kilkakrotnie.

Jeśli dziecko połknęło jedną czy dwie tabletki mało szkodli­wego leku lub ogólna dawka spożytego przypadkowo medyka­mentu jest nieduża, prowokowanie wymiotów nie jest potrzebne. Jednak lepiej upewnić się o tym, telefonując do lekarza. Istotne też jest, gdy wiemy, co stało się przyczyną zatrucia, przekazanie tej informacji lekarzowi, wtedy może on zalecić dalsze postępo­wanie.

Kolejną ważną czynnością jest podanie węgla aktywowanego (carbo medicinalis), który osłabia i spowolnia wchłanianie truci­zny. Tabletki te zawierają pół grama węgla; dla starszych dzieci dawka wynosi co najmniej od kilku gramów (10-20 tabletek) do 30 (60 tabletek), a dla dorosłych od 60 do prawie 200 tabletek wę­gla. Na pewno dziwi tak duża ilość węgla, gdyż po pierwsze, rzadko kto przechowuje tyle tabletek w domu, a po wtóre – w ja­ki sposób go podać? Węgiel aktywowany wypija się w postaci za­wiesiny wodnej. Porcję węgla przeznaczoną dla dziecka miesza się z połową szklanki wody, dla dorosłego – z całą szklanką. Przed rozmieszaniem tabletki należy rozkruszyć. Taki roztwór nie jest smaczny, ale na pewno skuteczny w działaniu.

Węgiel aktywowany nie starzeje się, można go przechowywać długo, a sam nie stanowi zagrożenia zatrucia się nim.

Poza kilkoma ścisłymi przeciwwskazaniami (dla przypomnie­nia: substancje żrące, nafta, benzyna – po upływie 15-30 minut, zaburzenia świadomości, pobudzenie osoby zatrutej), zabieg ten jest zalecany w każdym ostrym zatruciu lekami i substancjami chemicznymi.

W warunkach szpitalnych niebezpieczeństwa związane z pro­wokowanymi wymiotami i płukaniem żołądka są, a przynajmniej powinny być, ograniczone do minimum, ale również w szpitalu nie wykonuje się tego zabiegu w zatruciach substancjami żrący­mi. Po pierwsze, rzadko pacjent trafia do szpitala przed upływem kilkunastu minut od wypadku, a po wtóre, znacznie bezpieczniej­sze jest w tych sytuacjach założenie do żołądka cienkiej sondy i odessanie jego zawartości. W przypadku zatruć naftą czy ben­zyną lub innymi lotnymi rozpuszczalnikami znaczna część tych substancji wchłonie się, zanim pacjent znajdzie się w szpitalu, a jeśli wypite były łącznie z alkoholem lub tłuszczami, z dużym prawdopodobieństwem można stwierdzić, że nie ma już ich w żo­łądku.

Wymioty wymusza się tylko u osób przytomnych, ewentualnie nieznacznie podsypiających, ale z którymi możliwy jest kontakt. W innej sytuacji zakłada się sondę do żołądka i za jej pomocą wykonuje płukanie żołądka. Niekiedy zabieg ten odbywa się w obecności anestezjologa, czuwającego nad bezpieczeństwem chorego, który ma za zadanie zaintubowanie pacjenta (czyli zało­żenie plastikowej rurki do tchawicy z balonikiem powietrznym: po napełnieniu powietrzem uszczelnia on przestrzeń pomiędzy rurką a ścianą tchawicy, uniemożliwiając przedostanie się treści żołądkowej do oskrzeli oraz zapewnia utrzymanie prawidłowej drożności górnych dróg oddechowych) w razie pojawienia się komplikacji. Osoby zatrute, znajdujące się w głębokiej śpiączce, zawsze mają zakładaną rurkę intubacyjną, co jest spowodowane tym, że najczęściej zanikły u nich wszelkie odruchy obronne.

W przypadku dzieci często bywa, że od chwili zatrucia do zo­rientowania się przez rodziców, że coś się dzieje ?nie tak”, upływa więcej czasu niż 2 godziny. Co wtedy robić? Niekiedy objawy wy­stępują niemal natychmiast, w ciągu kilkunastu do kilkudziesię­ciu minut (do godziny), m. in. przy zatruciach: preparatami żela­za, pewnymi lekami stosowanymi w chorobach serca (preparaty naparstnicy, blokery kanału wapniowego, betablokery, nitroglice­ryna), psychotropowymi (przeciwdepresyjne, nasenne, fenotiazy-ny), fosforoorganicznymi preparatami owodobójczymi, niektóry­mi roślinami. Jeśli minęło niewiele czasu od zatrucia wymienio­nymi środkami, należy bezwzględnie podjąć próbę wymuszenia wymiotów, pamiętając o zasadach postępowania, szczególnie je­śli chodzi o dzieci.

Po upływie 2 godzin lepiej jest wezwać pogotowie lub udać się bezpośrednio do szpitala, gdy stan zatrutego dziecka lub dorosłe­go na to pozwala. Jeśli nie ma żadnych objawów i dolegliwości, wówczas należy skonsultować się z lekarzem telefonicznie.

 

Both comments and pings are currently closed.

Comments are closed.